W ciągu ostatnich kilku tygodni zaopatrzyłam się w nowe palety cieni od MUR. Osobiście kosmetyki tej marki bardzo lubię i mam ich dość sporo w swojej kolekcji, cenię je za jakość, która- moim zdaniem- jest naprawdę świetna za niewielką cenę. Co do najnowszych palet- można nimi wyczarować nieskończoną liczbę różnych makijaży, zarówno dziennych jak i na większe wyjście. Znajdziemy w nich kolory ciepłe, do typowych jesiennych make-up'ów jak i chłodne beże i brązy, jednak ostatnie paleta "czekoladka" zachwyca również cieniami duochromowymi. Można powiedzieć, że kolorystycznie jest inspirowana paletą Hudy "Rose Gold", co moim zdaniem jest plusem, bo każda z nas może sobie pozwolić na piękne, modne cienie za niewielką cenę :)
Dodatkowym plusem są ich piękne opakowania- są wykonane z porządnego plastiku, który jest odporny na uszkodzenia. Jedynymi minusami są niezbyt trwałe napisy- przynajmniej tak było w poprzedniej palecie, co jest widoczne na jednym z poniższych zdjęć, oraz zapach samych cieni- nie przeszkadza to w żaden sposób w użytkowaniu, ale jednak specyficzny zapach przy otwarciu palet jest dość mocno wyczuwalny.
Ostatnio zakupione paletki to:
1. Flawless 3 Resurrection- tę paletkę kupiłam jeszcze w sierpniu, ale dopiero od niedawna ją testuję. Ma w sobie zarówno cienie matowe jak i perłowe, z brokatem. Jak to bywa paletkach MUR, jedne kolorki są ładnie i mocno napigmentowane, inne- zwłaszcza bazowe beże- nieco mniej. Znajdziemy w niej już kilka ciepłych, jesiennych cieni. Kupiłam ją na stronie e-kobiecka.pl za nieco ponad 40 zł

2. Flawless 4- tę paletkę kupiłam na angielskiej stronie tambeauty.com i dzięki Anecie z @FullMellow, która była tak miła i ją dla mnie przywiozła z Londynu, paleta była u mnie już jakieś 4 tygodnie temu :) Jest to typowa, ciepła, jesienna paleta, w modnych kolorach, znajdziemy w niej cienie zarówno matowe, które są jednak dobrze napigmentowane, jak i błyszczące, które są naprawdę świetne. Za nią płaciłam ok. 8 funtów


3. Chocolate Rose Gold- moja nowa miłość :) Paleta jest cu-do-wna! Cienie duochrom to po prostu magia, są mega napigmentowane, lekko kremowe, ładnie się łączą z innymi, a najlepszy efekt dają nałożone palcem. Matowe kolory są równie dobrze napigmentowane, i można nimi budować nasycenie. Paletkę również kupiłam na tambeauty.com i również dzięki Anecie @FullMellow jestem jej szczęśliwą posiadaczką od tygodnia ;) Kosztowała nieco ponad 8 funtów

4. Makeup Revolution Midnight Unicorn Palette- to nowa propozycja MUR w specjalnym wydaniu na Halloween. Zawiera zarówno cienie matowe jak i brokatowe, pastelowe i te do smokey. Są bardzo napigmentowane, i ślicznie się prezentują. Paletkę zamówiłam i czekam na jej odbiór- oczywiście znów dzięki kochanej Anecie
Link do tej paletki i jej zdjęcia tu: https://www.tambeauty.com/us/Makeup-Revolution-Midnight-Unicorn-Palette/m-5146.aspx
Tu porównanie 3 paletek Flawless, które posiadam

Warto również zaznaczyć, że każda z palet MUR, czy to tych do oczu, czy do twarzy, oprócz efektownego opakowania, zawiera również duże lusterko, bardzo przydatne przy malowaniu oczu, a w "czekoladce" był również pędzelek, jednak raczej nie będę z niego korzystała :)
Moja ogólna ocena zarówno tych palet, jak i innych kosmetyków tej marki, jest jak najbardziej na plus. Żaden z produktów, które miałam przyjemność testować mnie nie zawiódł, są dobre pod względem jakości, ceny, trwałości a co równie ważne- cieszą oczy, bo są naprawdę urocze :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz